poniedziałek, maj 19th, 2008
Return to Castle of Wolfenstein to sequel robiącej furorę na początku lat 90 gry o tytule Wolfenstein 3D. Wtedy gra ta była prawdziwym hitem. Doskonała, jak na tamte czasy grafika i akcja dziejąca się w zamku to było coś fantastycznego. Jednak nie ma co porównywać obu tych gier. Ponad dziesięć lat różnicy robi swoje. W grze wcielamy się w amerykańskiego komandosa B.J. Blazkowicza. Aby dokładnie wiedzieć, co jest celem ostatecznym gry należy dokładnie obejrzeć intro. Jednak jest ono w języku angielskim. Ci, którzy tego języka nie znają, mogą grać bez dokładnie obranego celu. Coś w stylu ‘zabij, kogo się tylko uda’. Gra toczy się w okół legendarnej postaci króla Heinrich, który zmarł w 943 roku. Próbował on wywołać duchy praprzodków, którzy posiadali nadprzyrodzone moce, jednak śmierć pokrzyżowała mu plany. Książe został zamknięty w grobowcu, tak aby nikt go nigdy nie odnalazł. Jednak tysiąc lat później Adolf Hitler wpada na wspaniały pomysł wskrzeszenia tegoż mości pana. W zasadzie na ten pomysł wpada H. Himmler. Postanawia on odszukać grobowiec swojego imiennika. Bardzo zaangażowany w ten plan, odnajduje, to czego szukał w 1943 roku. Fabuła gry przedstawia się niesamowicie. Podkreśleniem dobrej fabuły jest grafika. Zastosowano w niej silnik z Quake’a III. Powoduje to, że gra świetnie się prezentuje. Również muzyka jest doskonała. Świetnie zgrywa się z akcją gry. Przeciwników jest kilka rodzajów. Od zwykłego żołnierza z Lugerem lub MP34 w dłoniach, przez Zombie, aż do Super żołnierza. Niestety postaciom tym brakuje realizmu. Ale gra przynajmniej jest urozmaicona. Nasz bohater ma do wykonania 7 misji, podzielonych na zadania. Akcja toczy się w okolicach zamku Wolfenstein. Przeniesiemy się też do Norwegii, aby tam wykonać kilka zadań. Do grania w tego Wolfa nie potrzeba nam jakiegoś super sprzętu. Wystarczy średni komputer i będzie można świetnie się bawić. RTC Wolfenstein to dobra strzelanka, polecam ją każdemu, kto chociaż trochę interesuje się tego typu grami. Gorąco Polecam!
Tags: 1943, 943, adolf hitler, Blazkowicz, Heinrich, himmler, hit, intro, luger, mp34, q3, quake 3, return to castle wolfenstein, rtcw, sequel, super hero, wolfenstein, wolfenstein 3d, zombie
Posted in Bez kategorii, fps, multiplayer, ogólnie, wolfenstein | 120 Comments »
poniedziałek, maj 19th, 2008
Medal of Honor: Pacific Assault to chyba tytuł, którego nie muszę przedstawiać. Poprzednie wersje tego FPS’a traktowały o wojnie na froncie zachodnim w Europie. Natomiast Woja na Pacyfiku, jak sama nazwa wskazuje, umieszczona jest na wybrzeżach Pacyfiku. Tematem przewodnim jest atak Japończyków na Pearl Harbour. Grę rozpoczynamy przybyciem do tej właśnie bazy. Na pewno zaszokuje nas pięknie odwzorowanie tego miejsca. Trochę czasu spędzimy oglądając miejsce, w którym się znajdziemy. To podziwianie niestety przerwie nam niespodziewany atak Japończyków. W mgnieniu oka będziemy musieli zacząć ratować siebie i innych. Naszym pierwszym zadaniem będzie dotarcie w całości na łódź. W trakcie tego zadania zauważymy na pewno niemal filmową scenerię. Walki toczą się wszędzie tam, gdzie sięga nasz wzrok. Naprawdę, niesamowity rozmach przygotowano w tym wydarzeniu. Jednak podobnych widoków nie będzie zbyt wiele. Misje są schematyczne i w zasadzie polegają na zabiciu hurtowych ilości wrogów. Niektóre momenty potrafią doprowadzić nas do szału, np. gdy stanie przed nami wrogów więcej niż zdołamy pokonać. Broń, którą otrzymujemy przydziałem kończy się szybciej niż myślimy. Dlatego też musimy oprzeć się na japońskiej technologii. Trzeba będzie zbierać broń po naszych żółtych nieprzyjaciołach. Dużą rolę odgrywać będą także ciosy kolbą lub bagnetem. Na szczęście Japończycy bardzo palą się do walki wręcz. Teraz w MoH:PA możemy wydawać polecenia naszym towarzyszom. Do wyboru mamy 4 komendy. Atak, otworzyć ogień, zbiórka, wycofać się. Komendy czasem są niedostępne. Zależy to od sytuacji, w której się znajdujemy. Żołnierze całkiem nieźle wypełniają te rozkazy, chociaż czasem popełniają małe gafy. Dobrym pomysłem okazało się przyłączenie do drużyny sanitariusza, z którego pomocy można skorzystać kilka razy w trakcie misji. Grafika została przygotowana perfekcyjnie. Etapy są rozległe, wszystko ładnie wykończone. Twarze żołnierzy są mistrzowsko zaprojektowane. Jednak te dobrocie ciągną za sobą spore wymagania sprzętowe. Oprawa dźwiękowa jest równie dobra co grafika. Speeche postaci są doskonale podłożone. Strzały, okrzyki, dźwięki maszyn są naprawdę wzorowe. Powoduje to, że po tą grę sięgną tłumy graczy, Serdecznie polecam ją szczególnie fanom gier wojennych.
Tags: assault, boat, enemies, europe, fps, grafika, honor, Japanese, medal, medal of honor, missions, moh, moh:pa, pa, pacific, pacific assault, pacyfik, pearl harbour, weapons
Posted in Bez kategorii, fpp, fps, medal of honor, multiplayer | 110 Comments »
poniedziałek, maj 19th, 2008
Witaj w WordPress. To jest twój pierwszy wpis. Zmień go lub usuń, a potem zacznij blogowanie!
Posted in Bez kategorii | 226 Comments »